Kr贸lewskie Miasto

WA疦E: WA呕NE- deklaracje w sprawie gazyfikacji Kowala « » XIX Powiatowe 艢wi臋to Sportu w Kowalu « » Powiatowe 艢wi臋to Stra偶y w Kowalu Plac Rejtana bez Pomnika Wdzi臋czno艣ciSpotkania w sprawie gazyfikacji i wymiany kot艂贸w
Informujemy, 偶e od nowego roku na stronie internetowej Miasta Kowala bezp艂atnie umieszczamy nekrologi, a tak偶e wspomnienia o zmar艂ych – nie tylko o obecnych, ale tak偶e i o by艂ych – mieszka艅cach Kowala. Prosimy o ich nadsy艂anie.















w okresie od 1 stycznia 2016 r. odeszli od nas 艣p. Mieszka艅cy Kowala:

- 艣p. Bronis艂awa Ma艣lanka - lat 84,

- 艣p. Bronis艂awa Wnukowska - lat 92,

- 艣p. Anna Ka藕mierska  - lat 59,

- 艣p. Henryk Mularski - lat 78,

- 艣p. Janina Szachag艂uchowicz - lat 76,

- 艣p. Jadwiga Adamczyk - lat 62,

- 艣p. Marianna Anecka - lat 88,

- 艣p. Marianna Grzesiak - lat 66,

- 艣p. Antoni Jarz臋bi艅ski - lat 89,

- 艣p. W艂adys艂aw Ka藕mierski - lat 67,

- 艣p. Teresa Kierzkowska - lat 85,

- 艣p. Miros艂aw Matczak - lat 60,

- 艣p. Longina Paj臋cka - lat 83,

- 艣p. Irena Sarnowska - lat 89,

- 艣p. Czes艂aw Sarnowski - lat 85,

- 艣p. Zygmunt St臋偶ewski - lat 78,

- 艣p. Roman Szadkowski - lat 41,

- 艣p. Lidia Wi臋ckowska - lat 60,

- 艣p. Kamil Witwicki - lat 22,

- 艣p. J贸zef Wrzecionowski - lat 61,

- 艣p. Marianna Zieli艅ska - lat 97.

 W okresie od 1 stycznia 2015 r. odeszli od nas 艣p. Mieszka艅cy Kowala:

- 艣p. Katarzyna Skowro艅ska - lat 43,

- 艣p. Jan Jarecki - lat 81,

- sp. Jan Milczarek - lat 64,

- 艣p. Andrzej Marachowski - lat 66,

- 艣p. Andrzej Uki艅ski – lat 49,

- 艣p. Marianna Dacewicz – lat, 77,

- 艣p. Edward Nakonowski – lat 79,

- 艣p. Zygmunt Szefler – lat 83,

- 艣p. Teresa Poturalska – lat 88,

- 艣p. Wojciech Szczyg艂o – lat 54,

- 艣p. Franciszek Ka藕mierski – lat 69,

- 艣p. Halina Drzewiecka - lat 65,

- 艣p. Katarzyna Zalewska - lat 35,

- 艣p. Pelagia Sadowska - lat 90,

- 艣p. J贸zef Kozowicz - lat 69,

- 艣p. Marek Ma艅kowski - lat 64,

- 艣p. Jerzy Kowalski - lat 67,

- 艣p. Bronis艂awa Duszczak - lat 78,

- 艣p. Monika Marczewska - lat 65,

- 艣p. Irena Cze艣nin - lat 94,

- 艣p. Tadeusz Janikowski - lat 69,

- 艣p. Alina Janysek - lat 95,

- 艣p. Zygmunt J臋drzejewski - lat 80,

- 艣p. Karol Kalwasi艅ski - lat 80,

- 艣p. Mieczys艂aw Maliszewski - lat 71,

- 艣p. Andrzej Marachowski - lat 66,

- 艣p. Czes艂aw Mi膮dlikowski - lat 84,

- 艣p. Aleksander Nykiel - lat 76,

- 艣p. Lechos艂aw Pawlak - lat 72,

- 艣p. Zdzis艂aw Proszkiewicz - lat 72,

- 艣p. Aurelia Radowska - lat 83,

- 艣p. Ewa Rudzi艅ska - lat 93,

- 艣p. Regina Skrzypi艅ska - lat 86

- 艣p. Irena Wasilewska - lat 80,

- 艣p. Marianna Wawrzonkowska - lat 93,

- 艣p. Genowefa Zbonikowska - lat 86,

- 艣p. Leszek Be艣ka - lat 61,

- 艣p. Tomasz Daczkowski - lat 62,

- 艣p. Wojciech Folga - lat 67,

- 艣p. Jan Grzelak - lat 83,

- 艣p. Jan Jarecki - lat 81,

- 艣p. Barbara Kruszewska - lat 76,

- 艣p. Jan Skrzypi艅ski - lat 71,

- 艣p. Marianna Urba艅ska - lat 76,

- 艣p. Cecylia Wojtasiak - lat 78,

- 艣p. Wojciech 呕o艂nowski - lat 55.


W okresie od 1 stycznia 2014 r. odeszli od nas 艣p. Mieszka艅cy Kowala:


- 艣p. Irena Daczkowska - lat 95,

- 艣p. Wies艂aw Ostrowski - lat 58,

- 艣p. Janina Paw艂owska - lat 94,

- 艣p. Halina Wa艂臋sa - lat 58,

- 艣p. Konrada Robaczewska - lat 79,

- 艣p. W艂adys艂aw Ka藕mierski - lat 80,

- 艣p. Edward Sici艅ski - lat 63,

- 艣p. Stanis艂aw Piotrowski - lat 87,

- 艣p. Gerard Szwajkowski - lat 59,

- 艣p. Karol Frank - lat 53,

- 艣p. Edward Sici艅ski - lat 63,

- 艣p. J贸zefa Sempowicz - lat 91,

- 艣p. Stanis艂awa Borz臋cka - lat 90,

- 艣p. Zofia G贸rska - lat 89,

- 艣p. Henryk Murawski - lat 62,

- 艣p. Zofia Piotrowska - lat 74,

- 艣p. Stanis艂aw Kruszewski - lat 75,

- 艣p. J贸zef Okupnik - lat 75,

- 艣p. Dariusz Pasiecki - lat 50,

- 艣p. J贸zef Baranowski - lat 84,

- 艣p. Krzysztof Lewandowski - lat 50

- 艣p. Alicja Maliszewska – lat 73,

- 艣p. J贸zef Owsianowski – lat 83,

- 艣p. Miros艂aw Dziedzic-Kami艅ski – lat 58,

- 艣p. Krystyna Markiewicz – lat 87,

- 艣p. J贸zef Paw艂owski – lat 67,

- 艣p. Andrzej Brzozowski – lat 63,

- 艣p. W艂adys艂awa Paw艂owska – lat 87,

- 艣p. Marek Kruszyna – lat 61,

- 艣p. Danuta Migdalska – lat 60,

- 艣p. Antonina Jarz臋bi艅ska – lat 85,

- 艣p. Ryszard Kuci臋ba – lat 78,

- 艣p. Kazimierz Gralik – lat 63,

- 艣p. Zenobia Orzechowska – lat 88,

- 艣p. Janina Banaszkiewicz – lat 82,

- 艣p. Zofia Jab艂o艅ska – lat 86,

- 艣p. J贸zef B艂aszczyk – lat 59,

- 艣p. Genowefa Wieczorkowska – lat 82,

- 艣p. J贸zef Sabicki – lat 67,

- 艣p. Sabina Czajkowska – lat 90,

- 艣p. Krzysztof B艂aszczyk – lat 52,

W okresie od 1 stycznia 2013 r. odeszli od nas 艣p. Mieszka艅cy Kowala:

- 艣p. Helena Og艂odzi艅ska - lat 76

- 艣p. Danuta Wrzecionowska - lat 68

- 艣p. Danuta Rembia艂kowska - lat 46

- 艣p. Irena Henszel - lat 81.

- 艣p. Eugeniusz Rybacki - lat 57,

- 艣p. Henryk Strzelecki - lat 68,

- 艣p. Bronis艂aw G艂ogowski - lat 71,

- 艣p. Bogumi艂 Paw艂owski - lat 71,

- 艣p. Ma艂gorzata Pawlak - lat 97,

- 艣p. Barbara Zieli艅ska - lat 61,

- 艣p. Stanis艂aw Wasielewski - lat 46,

- 艣p. Krystyna Betli艅ska - lat 85,

- 艣p. Boles艂aw Zbonikowski - lat 97,

- 艣p. Halina Kosatka - lat 67,

- 艣p. Waldemar 艁azarski - lat 64,

- 艣p. Henryk Prokopiak - lat 80,

- 艣p. Zofia Jak贸bczak - lat 86,

- 艣p. Zdzis艂aw 艢wi膮tkowski - lat 70,

- 艣p. Cecylia Jankowska - lat 77,

- 艣p. Anna Rudzi艅ska - lat 63,

- 艣p. Stanis艂aw Dulski - lat 62,

- 艣p. Jerzy Kopyci艅ski - lat 87,

- 艣p. Jerzy Korpusi艅ski - lat 64,

- 艣p. Jan Owsianowski - lat 74,

- 艣p. Bogdan Wo藕niak - lat 86,

- 艣p. S艂awomir Rejwerski - lat 52,

- 艣p. Stanis艂awa Wojtara - lat 95,

- 艣p. Irena Wylandowska - lat 72,

- 艣p. Janina Mazierska - lat 87,

- 艣p. Stefania Przepi贸rska - lat 86,

- 艣p. Barbara Cz艂api艅ska - lat 88,

- 艣p. Teresa Wasielewska - lat 81,

- 艣p. J贸zef Grabski - lat 58,

- 艣p. Wies艂aw Rybkiewicz - lat 39,

- 艣p. W艂odzimierz Zimecki - lat 78,

- 艣p. Teresa Czarniak - lat 67,

- 艣p. Pelagia Baranowska - lat 76,

- 艣p. Henryk Daczkowski - lat 75,

- 艣p. Stanis艂aw Kolanowski - lat 80,

- 艣p. Bogumi艂 Blaszka - lat 63,

- 艣p. Genowefa Mroczkowska - lat 77,

- 艣p. Stefania Matuszak - lat 84,

- 艣p. Wojciech Sobolewski - lat 53,



Wspomnienie o prof. Wiktorze Lewandowskim

Pi臋膰 lat temu, 14 marca 2010 r., zmar艂 prof. Wiktor Lewandowski – znakomity Nauczyciel i Wychowawca, wspania艂y Cz艂owiek, wyr贸偶niony honorowym tytu艂em: Zas艂u偶ony dla Miasta Kowal.

Wi臋c to ju偶 pi臋膰 lat mija od Jego 艣mierci, chocia偶 wielu z nas ci膮gle jeszcze ma przed oczami kowalski ko艣ci贸艂 wype艂niony m艂odzie偶膮 z r贸偶nych szk贸艂, w kt贸rych Zmar艂y pracowa艂 oraz mieszka艅cami miasta, kt贸rzy gremialnie przyszli Go po偶egna膰 i towarzyszy膰 Mu na ko艅cowym etapie Jego ziemskiej w臋dr贸wki, potem d艂ugi kondukt pogrzebowy i ostatnie modlitwy na cmentarzu.

Kto艣 m膮drze powiedzia艂, 偶e czas jest b艂ogos艂awie艅stwem, kt贸re zbyt ma艂o si臋 ceni. I to prawda, bo przecie偶 po jakim艣 czasie, cho膰by po paru latach, na nawet najsmutniejsze i najbardziej dramatyczne wydarzenia w naszym 偶yciu patrzymy ju偶 z dystansem, spokojniej, z konieczno艣ci zazwyczaj godz膮c si臋 z tym, co da艂 nam los. Ale prawd膮 jest tak偶e to, 偶e niekiedy w艂a艣nie up艂ywaj膮cy czas – paradoksalnie – wyostrza nasz膮 pami臋膰, zmusza do uwa偶niejszej analizy i oceny tych wydarze艅, do innego spojrzenia na nie, do innej ich interpretacji. Mo偶e ju偶 mniej spontanicznej i emocjonalnej, za to bardziej racjonalnej i w konsekwencji – ponadczasowej.

W dniu pogrzebu, 偶egnaj膮c Pana Profesora w imieniu Uczni贸w i Wychowank贸w ze wszystkich szk贸艂, w kt贸rych pracowa艂, za konieczne uzna艂em przypomnienie Jego szczeg贸lnych predyspozycji zawodowych oraz sposobu rozumienia nauczycielskiego powo艂ania i traktowania uczni贸w. Bo za to przecie偶, tak偶e za to, pozostaje w naszej wdzi臋cznej pami臋ci. Dlatego dzi艣 mog臋 i chc臋 z pe艂nym przekonaniem powt贸rzy膰 wypowiedzian膮 wtedy opini臋, 偶e „ka偶dy, kto w trakcie swej szkolnej edukacji mia艂 to szcz臋艣cie i zaszczyt Ciebie spotka膰, przechowuje w swojej pami臋ci niepowtarzalny klimat tych kilkuletnich spotka艅 i rozm贸w z Tob膮, zwanych potocznie lekcjami, kt贸re prawie zawsze by艂y rodzajem duchowej uczty, podczas kt贸rej otrzymywali艣my nie tylko wynikaj膮c膮 z programu porcj臋 wiedzy, ale tak偶e jeszcze ciekawsz膮, chocia偶 mo偶e czasem trudn膮, niezrozumia艂膮 dla nas wtedy, albo nawet gorzk膮 dawk臋 Twojej refleksji i 偶yciowej m膮dro艣ci. Po latach dopiero gotowi byli艣my oceni膰 i doceni膰, jak to Twoje nauczanie okaza艂o si臋 dla nas wa偶ne i cenne”. W艂a艣nie, po latach wida膰 to jeszcze dobitniej.

S膮dz臋 te偶, wi臋cej – jestem pewien, 偶e wielki szacunek jakim Zmar艂y cieszy艂 si臋 w艣r贸d uczni贸w (i nie tylko w艣r贸d uczni贸w!) wynika艂 z Jego szacunku dla rozm贸wcy oraz umiej臋tno艣ci (i ch臋ci) uwa偶nego s艂uchania go, bez wzgl臋du na wiek, stan, zaw贸d itd. Prof. Lewandowski dobrze wiedzia艂 bowiem, 偶e autorytetu nie zdobywa si臋 automatycznie, z racji sprawowanej funkcji czy zajmowanego stanowiska. To szczeg贸lnie wa偶ne w pracy z m艂odzie偶膮, kt贸ra takiego za艂o偶enia nie toleruje. Wiedzia艂, 偶e szacunek i presti偶 mo偶na natomiast zaskarbi膰 sobie codzienn膮 postaw膮, wytrwa艂o艣ci膮 i determinacj膮.

Dobrze pami臋tam, 偶e na lekcje z panem Wiktorem przychodzi艂o si臋 z przyjemno艣ci膮 i bez jakichkolwiek obaw, 偶e w „konfrontacji” z nauczycielem ucze艅 mo偶e „przegra膰”. Bo takiej „konfrontacji” na lekcjach nie by艂o i mogli艣my 艣mia艂o wyra偶a膰 to, co kto艣 my艣la艂 i mia艂 do powiedzenia na dany temat. I za tak膮, godn膮 na艣ladowania postaw臋 pozostajemy Mu serdecznie wdzi臋czni. M贸wi艂em o tym r贸wnie偶 w trakcie ostatniego po偶egnania: „nie chcia艂e艣 i nie pr贸bowa艂e艣 narzuca膰 swojej opinii w jakiejkolwiek sprawie, b臋d膮cej przedmiotem naszych m艂odzie艅czych spor贸w, jakby zak艂adaj膮c – ile rozs膮dku i m膮dro艣ci by艂o w tej postawie! – jakby zak艂adaj膮c, 偶e nie ma ludzi niezast膮pionych w pogl膮dach, albo maj膮cych monopol na opinie i os膮d innych. Stara艂e艣 si臋 natomiast, i za to jeste艣my Ci szczeg贸lnie wdzi臋czni, stara艂e艣 si臋 konsekwentnie – ale delikatnie, taktownie, 偶eby nie wytr膮ci膰 nas z tej niby-pewno艣ci siebie, nawet nie wprost, ale tak mi臋dzy wierszami, stara艂e艣 si臋 podpowiada膰 nam, niemal przemyca膰 swoje prawdy i wnioski wynikaj膮ce z Twego bogatego i trudnego do艣wiadczenia, cho膰by ten, 偶e trzeba chcie膰 i umie膰 na co dzie艅 wyznacza膰 granice dla siebie, dla swojej wolno艣ci, by z tego boskiego i ludzkiego prawa do wolnej woli i wolno艣ci korzysta膰 w spos贸b cz艂owieka godny. A wi臋c, by nie krzywdzi膰, tak偶e s艂owem, ani bli藕niego, ani siebie samego. A my nie wiedzieli艣my przecie偶, jak wielu krzywd sam w 偶yciu do艣wiadczy艂e艣!”.

W czasach, w kt贸rych przychodzi nam 偶y膰 i w sytuacji, gdy w dyskursie publicznym tak wiele jest nieodpowiedzialno艣ci, hipokryzji, fa艂szu i zgorszenia, gdy mo偶na wszystkich i ka偶dego z osobna ob艣mia膰 i sponiewiera膰, czyni膮c to w艂a艣ciwie bezkarnie, tym bardziej warto pami臋ta膰, odwo艂ywa膰 si臋 i na艣ladowa膰 postaw臋 ludzi takich jak 艣p. prof. Wiktor Lewandowski.

Requiem aeternam dona ei, Domine! Wieczne odpoczywanie racz Mu da膰 Panie, racz Mu da膰 Panie!...

 

Prof. UW, dr hab. Wies艂aw Sonczyk

(absolwent LO w Kowalu, 1967 r.)


Dariusz Pasiecki - Wspomnienie

Rodzino, Przyjaciele, wszyscy uczestnicy pogrzebu 艣.p. Dariusza Pasieckiego. 

S膮 takie sytuacje, takie okoliczno艣ci, kiedy s艂owa niewiele znacz膮, bo nie mo偶na za ich pomoc膮 wyrazi膰 tego wszystkiego, co by si臋 chcia艂o powiedzie膰, a tu i teraz- aby wyrazi膰 b贸l i wielki 偶al, jaki odczuwamy po 艣mierci kogo艣 tak bliskiego, jakim by艂 dla nas 艣p. Darek. Wiadomo艣膰 o Jego niespodziewanej i tragicznej 艣mierci lotem b艂yskawicy rozesz艂a si臋 w pi膮tkowe popo艂udnie nie tylko po ca艂ym Kowalu, ale tak偶e w艣r贸d jego licznych przyjaci贸艂 i znajomych we W艂oc艂awku, w powiecie i wielu miejscach Polski, wzbudzaj膮c najpierw nasze niedowierzanie, a zaraz potem 偶al i b贸l. Bo Darek - bez wzgl臋du na to czy pozostawali艣my z nim w relacjach kole偶e艅skich, czy s艂u偶bowych- by艂 przez wszystkich powszechnie lubiany i akceptowany. Kole偶e艅ski, mi艂y, serdeczny- to cechy Jego charakteru, kt贸re zjednywa艂y Mu ludzi, kt贸rzy mieli okazj臋 z nim si臋 zetkn膮膰. W Kowalu Darek by艂 zawsze wa偶n膮 cz臋艣ci膮 mi艂ego, u艣miechni臋tego wizerunku naszego miasteczka. Bardzo kocha艂 Kowal i czu艂 si臋 nim zwi膮zany, jak ma艂o kto. Interesowa艂 si臋 i cieszy艂 tym wszystkim, co dobrego dzia艂o si臋 w naszym 艣rodowisku. „Pi臋knie, co艣 wspania艂ego”- to s艂owa, kt贸re niejednokrotnie s艂ysza艂em z Jego ust na temat osi膮gni臋膰 naszego miasta. Darek nie by艂 tylko 偶yczliwym obserwatorem i 艣wiadkiem spraw publicznych naszego 艣rodowiska, bo osobi艣cie anga偶owa艂 si臋 w 偶ycie naszej lokalnej wsp贸lnoty. Przez 33 lata by艂 aktywnym cz艂onkiem Ochotniczej Stra偶y Po偶arnej w Kowalu, bior膮c do samego ko艅ca swojego 偶ycia udzia艂 w akcjach ratowniczo-ga艣niczych, tak偶e jako kierowca. W ostatnich kilkunastu latach sprawowa艂 funkcj臋 zast臋pcy naczelnika stra偶y, a ostatnio r贸wnie偶 cz艂onka jej zarz膮du. Ze swoich bliskich osobistych kontakt贸w z Darkiem zapami臋ta艂em wiele rzeczy. Pami臋tam jak dzi艣, jak Darek w galowym mundurze, w „oficerkach”- niczym oficer kompanii reprezentacyjnej WP prowadzi艂 defilad臋 z okazji jubileusz贸w 100-lecia i 110-lecia naszej stra偶y. Pami臋tam te偶, 偶e to w艂a艣nie on by艂 autorem propozycji, aby na pami膮tkowym medalu wybitym z tej okazji umie艣ci膰 napis: „Bogu na chwa艂臋, ludziom na ratunek”.

Niesienie ratunku ludziom by艂o Jego 偶yciowym pos艂annictwem, Jego 偶yciow膮 misj膮, w s艂u偶bie kt贸rej odda艂 swoje 偶ycie nios膮c ratunek ton膮cemu cz艂owiekowi. Gdyby nie ten p艂yn膮cy z serca imperatyw, gdyby nie ten odruch by艂by do dzi艣 razem z nami. By艂oby to jednak sprzeczne z Jego systemem warto艣ci, kt贸rym kierowa艂 si臋 w swoim 偶yciu. Zapami臋tali艣my dobrze, jak z przekonaniem 艣piewa艂 dla nas wszystkich wraz ze swoimi przyjaci贸艂mi, 偶e „ tylko popi贸艂 pozostanie z nas”, zapominaj膮c jednak doda膰, 偶e po ludziach dobrych, po ludziach takich jak On, pozostaje jeszcze wdzi臋czna, serdeczna pami臋膰. 呕egnam Ci臋 w imieniu w艂adz Kowala, Zarz膮du naszej stra偶y, wszystkich druh贸w stra偶ak贸w, a tak偶e Twoich licznych przyjaci贸艂 i znajomych. Odpoczywaj w pokoju wiecznym.

 

Przem贸wienie
Burmistrza wyg艂oszone podczas pogrzebu.


Wspomnienie p. Janiny Renieckiej o 艣p. o. Augu艣cie Bojakowskim.

 

Spotka艂am cz艂owieka o duszy dziecka, przepe艂nionego ufno艣ci膮 do Pana Boga, g艂臋bok膮 wiar膮, prostolinijnego i niezwykle uczciwego, kt贸rego zawo艂aniem w trudnych chwilach by艂o – „pami臋taj, jest jeszcze Pan B贸g”.

Do艣wiadcza艂am w 偶yciu niezwyk艂ych 艂ask. Pan B贸g dawa艂 mi mo偶liwo艣膰 udzia艂u w pos艂udze, kt贸ra by艂a jakby zaplanowana z g贸ry.

Dzisiaj z perspektywy czasu widz臋, 偶e to Opatrzno艣膰 kierowa艂a moim 偶yciem. To Ona ukszta艂towa艂a mnie poprzez r贸偶ne wcze艣niejsze do艣wiadczenia do wykonywania nast臋pnych zada艅.                                                                                                 

 Takie zadanie zosta艂o postawione przede mn膮 w dniu 24 stycznia 1991 roku, gdy w godzinach wieczornych zadzwoni艂 telefon i us艂ysza艂am g艂os ojca Wenantego – Janeczko, przyje偶d偶aj, tw贸j wujek w szpitalu.

Ojciec August by艂 bardzo kochanym i szanowanym w ca艂ej naszej rodzinie. Bez wahania po kilkudziesi臋ciu minutach by艂am ju偶 w poci膮gu jad膮cym do Cz臋stochowy. W贸wczas nie mia艂am 艣wiadomo艣ci, 偶e ci膮偶ka choroba ojca Augusta zwi膮偶e nas na 23 lata i 2 miesi膮ce. Choroba ta przysz艂a nagle i by艂a dla wielu szokiem i zaskoczeniem.

Wujek - ojciec August zawsze u艣miechni臋ty, spo艂ecznik, wra偶liwy i us艂u偶ny ka偶demu, kto potrzebowa艂 pomocy, nagle zaniem贸g艂. Zacz臋艂a si臋 wsp贸lna droga w cierpieniu i zmaganiach. Ojciec August dozna艂 niedokrwiennego udaru m贸zgu z cz臋艣ciow膮 afazj膮 mowy i pora偶eniem prawej strony cia艂a. Spotka艂am go w szpitalu Tysi膮clecia w Cz臋stochowie. To by艂o niewypowiedzianie bolesne spotkanie, gdy widzia艂am, jak le偶a艂 na 艂贸偶ku na korytarzu, w przeci膮gach i bardzo cierpia艂. Powiedzia艂 – „Janeczko, pom贸偶 mi”. Po staraniach uda艂o mi si臋 przenie艣膰 wujka na sal臋 chorych. W godzinach popo艂udniowych przyjecha艂 ojciec przeor Jerzy Tomzi艅ski i ojciec Teofil Krauze z panem dr Stawowym  neurochirurgiem z 艁odzi.

 Zapad艂a decyzja wyjazdu do 艁odzi, gdzie ojciec August pozosta艂 na leczeniu przez miesi膮c czasu.

Wielk膮 pomoc 艣wiadczy艂y siostry Honoratki, kt贸rych dom mie艣ci艂 si臋 w niewielkiej odleg艂o艣ci od szpitala.  Ofiarno艣膰 siostry prze艂o偶onej Anity i Siostry Niezabitowskiej by艂y wsparciem w trudnych chwilach. Otrzyma艂am przepustk臋 na codzienny pobyt u ojca Augusta od godziny 7.00 do 21.30.

W czasie pobytu w szpitalu wujek by艂 poddawany leczeniu farmakologicznemu, rehabilitacji i wielu zabiegom piel臋gnacyjnym, by ustrzec go od odle偶yn. Efektem tego leczenia by艂o to, 偶e ojciec August m贸g艂 usi膮艣膰 na w贸zku inwalidzkim.

 Pobyt w 艁odzi dobieg艂 ko艅ca. Ojcowie Paulini musieli podj膮膰 decyzj臋, gdzie dalej wujka umie艣ci膰 na rehabilitacj臋. Pan doktor Stawowy zasugerowa艂 jako najlepsze z miejsc, do wyboru Szpital Rehabilitacyjny w Dzier偶膮偶nie k/Gda艅ska. Wielkim wsparciem i pomoc膮 w za艂atwianiu r贸偶nych spraw s艂u偶bowych dla mnie oraz miejsca dla ojca Augusta by艂a pani doktor Anna Rusin, kt贸ra p贸藕niej do ko艅ca s艂u偶y艂a pomoc膮 wujkowi jako lekarz rehabilitacji.

Po uzgodnieniu przez pani膮 doktor Rusin z panem dyrektorem Bogumi艂em Prze藕dziakiem ojciec August zosta艂 przewieziony do Dzier偶膮偶na.

Zacz膮艂 si臋 kolejny etap na drodze usprawniania.

Ojciec August by艂 mi艂ym,  kontaktowym  pacjentem lubianym przez personel a szczeg贸lnie dzieci pracownik贸w, kt贸re nazywa艂y go – „to nasz Ojciec” i cz臋sto przynosi艂y mu kwiatki oraz bra艂y udzia艂 podczas spaceru w odmawianiu r贸偶a艅ca.  Umila艂y one ka偶dego dnia pobyt i pokonywanie wysi艂ku. Codziennie doje偶d偶a艂am do wujka do szpitala w Dzier偶膮偶nie (47 km) ,gdzie pomaga艂am w gimnastyce, spacerach, sprawowaniu liturgii Mszy 艣w. tak偶e dla chorych. Pacjenci bardzo ch臋tnie korzystali z pos艂ugi sakramentu pokuty u ojca Augusta. By艂 to czas wyt臋偶onej pracy dla wujka i czas nadziei na powr贸t do sprawno艣ci, by m贸g艂 samodzielnie funkcjonowa膰 na Jasnej G贸rze. „Jasna G贸ra to moje serce - mawia艂 o. August - moje 偶ycie, sens najg艂臋bszy i ogromna t臋sknota”. Ojciec August podejmowa艂 ka偶dy wysi艂ek, by jak najszybciej usprawni膰 si臋. Cieszy艂 si臋 z ka偶dego najmniejszego sukcesu. Pobyt w Dzier偶膮偶nie zako艅czy艂 si臋 7 maja 1992 roku, gdy podczas 膰wicze艅 ojciec August zas艂ab艂.

Po tym incydencie ojciec August zosta艂 przewieziony do Szpitala pw. Naj艣wi臋tszej Maryi Panny w Gda艅sku przy ul. 艁膮kowej. Po badaniach zapad艂a decyzja wszczepienia rozrusznika serca.

Musz臋 wspomnie膰, 偶e o. August podczas pobyt贸w w szpitalach, je偶eli tylko warunki pozwala艂y sprawowa艂 Msz臋 艣w., s艂ucha艂 spowiedzi, gdy by艂 o to poproszony,  udziela艂 Komunii 艣w. ci臋偶ko chorym. Zawsze by艂 gotowy pe艂ni膰 pos艂ug臋 kap艂a艅sk膮, co by艂o jego wielk膮 rado艣ci膮.

Ojciec August by艂 cz艂owiekiem wielkiego zawierzenia Panu Bogu i jak mawia艂 – „Pani mego serca - Matce Bo偶ej”.

Pobyt  w Gda艅sku przed艂u偶a艂 si臋, gdy偶 ojciec August  by艂 bardzo obci膮偶ony chorobami. Zaburza艂y one przebieg rehabilitacji i wyd艂u偶a艂y j膮, co w efekcie op贸藕nia艂o powr贸t na Jego ukochan膮 Jasn膮 G贸r臋. Mimo zaawansowanej choroby ojciec August podj膮艂 pr贸b臋 powrotu na Jasn膮 G贸r臋. Pr贸ba jednak nie powiod艂a si臋. Nie poradzi艂 sobie w bardzo zwyk艂ych czynno艣ciach. Na pro艣b臋 贸wczesnego ojca przeora Szczepana Ko艣nika ponownie podj臋艂am si臋 opieki nad wujkiem. Pomoc o. Augustowi poczytywa艂am sobie za szczeg贸lne wyr贸偶nienie i 艂ask臋. Wujek by艂 dla mnie wzorem . Cierpienia i dolegliwo艣ci zwi膮zane z chorob膮 znosi艂 niezwykle dzielnie, po Bo偶emu. Gdy by艂o mu bardzo trudno mawia艂 g艂o艣no: „Zakon potrzebuje, Ko艣ci贸艂, Polska”…

ojciec August by艂 zakonnikiem pogodnym, zawsze u艣miechni臋tym z poczuciem humoru, gotowym nie艣膰 pomoc, rad臋 i duchow膮 pos艂ug臋, ale zawsze delikatnie, bez narzucania.

Pomimo tak wielkiego do艣wiadczenia chorobami przez wiele lat je藕dzili艣my 3 razy w roku na Jasn膮 G贸r臋. „To jest dla mnie 艣wie偶y oddech 偶ycia” -  mawia艂. Wielokrotnie lekarze m贸wili – „ prosz臋 ojca to za du偶y wysi艂ek”. Ojciec August odpowiada艂 w贸wczas z u艣miechem -  „jad臋 do swojej Matki, niech Ona si臋 martwi”.  Cz臋sto przekomarza艂 si臋, 偶e Matka Bo偶a na Jasnej G贸rze to jego Matka, poniewa偶 trzyma na r臋ku ch艂opca. Kiedy byli艣my z ojcem Augustem w 2000 roku w Rzymie spotkali艣my si臋 z Ojcem 艣w. Janem Paw艂em II. Gdy Ojciec 艣w. podszed艂 do wujka, wzruszony powiedzia艂 – „August pami臋taj o mnie u swojej Matki Bo偶ej, a potem jeszcze doda艂 – „August, trzymaj si臋”. Widzia艂am zrozumieli si臋 bez zb臋dnych s艂贸w.

Z Ojcem Augustem przyja藕ni艂 si臋 przez wiele lat, do ostatnich chwil ksi膮dz  Pra艂at Andrzej Penke. Wspierali si臋 wzajemnie w duszpasterskiej pos艂udze, kt贸r膮 sobie wujek bardzo ceni艂. W czasie ostatniej wizyty ksi臋dza Pra艂ata Penke u wujka w szpitalu dowiedzia艂am si臋, 偶e ksi膮dz Andrzej ka偶dego roku udziela艂  wujkowi Sakramentu Chorych.

Ojciec August zar贸wno w chwilach radosnych jak cierpienia zawsze modli艂 si臋 bardzo gor膮co i 偶arliwie.

W dniu poprzedzaj膮cym odej艣cie  m贸wi艂 do mnie – „Janeczko, to ju偶 koniec”. Ja odpowiedzia艂am – „wujeczku nie poddajemy si臋, b臋dziemy walczy膰 o Twoje zdrowie”. Na co us艂ysza艂am odpowied藕 – „Taki porz膮dek ustanowi艂 Pan B贸g i nie mo偶na si臋 temu sprzeciwia膰”. Po pewnym czasie ponowi艂 – „Janeczko, wkr贸tce p贸jd臋 do Domu Ojca”.

 Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu ojciec August, nie maj膮c msza艂u z pami臋ci modli艂 si臋 tekstem Mszy 艣w. z 3 Maja. Odm贸wi艂 z wielkim wzruszeniem i skupieniem od pocz膮tku do ko艅ca ca艂膮 Msz臋 艣w. Poprosi艂, bym przeczyta艂a list do Koryntian – ja w g艂owie mia艂am pustk臋 mimo i偶 normalnie zna艂am tekst. Przeprosi艂am, 偶e nie pami臋tam, a jeste艣my w szpitalu. Odpowiedzia艂 – „to nie szkodzi, modlimy si臋 dalej”. Bezb艂臋dnie poprzez ofiarowanie, Konsekracj臋, Komuni臋 艣wi臋t膮 doszed艂 do ko艅ca Mszy 艣w., udzieli艂 dwukrotnie  b艂ogos艂awie艅stwa, wezwa艂 Matk臋 Bo偶膮 Kr贸low膮 Pustelnik贸w, 艣wi臋tego Paw艂a Pierwszego Pustelnika, 艣wi臋tego J贸zefa i przesta艂 m贸wi膰. Cierpienia jego trwa艂y jeszcze kilkana艣cie godzin, po czym cicho i spokojnie zasn膮艂 w Panu.

To moja ostatnia pos艂uga. Czy j膮 dobrze wykona艂am? Nie wiem? Bardzo chcia艂am sprosta膰 postawionemu zadaniu.

Jestem przekonana, 偶e bardziej zosta艂am obdarowana g艂臋bi膮 i bogactwem 偶ycia, osobowo艣ci, Jego wiary i bezgranicznej ufno艣ci Bogu ni偶 sama mog艂am ofiarowa膰. Obraz Ojca Augusta, cz艂owieka o czystych oczach i duszy dziecka, skromnego, kt贸ry nigdy nie pragn膮艂 mie膰, ale obdarowywa膰, cz艂owieka zawierzenia pozostanie do ko艅ca w mojej pami臋ci. Jego przyk艂ad jest dla mnie zadaniem do kontynuowania. Zawo艂anie ojca Augusta – „Pami臋taj, jest Pan B贸g – Ufaj w ka偶dej sytuacji”.

Dzi臋kuj臋 Ci wujku Augu艣cie za nauk臋 i 艣wiadectwo 偶ycia, w kt贸rych wytrwa艂e艣 w najtrudniejszych dla Ciebie chwilach, za Twoj膮 szlachetno艣膰 w ka偶dej sytuacji, wielk膮 pokor臋 i skromno艣膰, kt贸r膮 Ci Pan wynagrodzi艂 艂ask膮 Kap艂a艅stwa, kt贸rej pragn膮艂e艣 od dzieci艅stwa. A dzi艣 jest jubileusz 35-lecia Twojego Kap艂a艅stwa, kt贸ry 艣wi臋tujesz ju偶 zapewne w niebie. Jestem przekonana, 偶e tak jak mawia艂e艣 „Matka Bo偶a wysz艂a Ci na spotkanie i przeprowadzi艂a Ci臋 w fa艂dach swojego p艂aszcza do nieba.

W imieniu ojca Augusta i moim w艂asnym wyra偶am serdeczn膮 wdzi臋czno艣膰 Zakonowi i Prze艂o偶onym wujka za ich trosk臋 i ka偶de odwiedziny, zaprzyja藕nionym Kap艂anom, kt贸rzy mieli szczeg贸lne miejsce w wujka sercu, m.in. ksi臋dzu profesorowi Wies艂awowi Alickiemu z Krakowa oraz z Gda艅ska ksi臋dzu pra艂atowi Andrzejowi Penke, ksi臋dzu Kanonikowi Krzysztofowi Lis, ksi臋dzu Kanonikowi Wies艂awowi Srogoszowi – kuzynowi, Rodzinie, kt贸ra zawsze by艂a blisko, troskliwa i s艂u偶膮ca wsparciem, dr Annie Rusin, Wandzie i Antoniemu Walter, Janinie Rajewskiej oraz wszystkim osobom, kt贸rych Pan postawi艂 na naszej drodze, a kt贸rzy wspierali nas w trudnych chwilach – DZI臉KUJ臉…, B贸g zap艂a膰!

 

                                                                                  Janina Reniecka

 

 

Szanowny Panie Burmistrzu pozwalam sobie przes艂a膰 s艂owa podzi臋kowania i wielkiej wdzi臋czno艣ci za po偶egnanie o. Augusta Bojakowskiego w Kowalu. Wujek i ja niezmiernie cenimy Pana Osob臋 i to wszystko czego dokonuje Pan dla naszego kochanego miasta. Dzi臋kuj臋, 偶e dostrzeg艂 Pan wielko艣膰 w tak skromnym Kap艂anie, kt贸ry by艂 zwi膮zany bardzo silnymi wi臋zami z Kowalem, miastem i ko艣cio艂em. 呕ycz臋 Panu wiele si艂 i ludzi gotowych zawsze do wspierania Pana wysi艂k贸w i zapewniam o pami臋ci.                 

                                                                                                          Janina Reniecka

Bogumi艂 Paw艂owski - Wspomnienie

Zgromadzili艣my si臋 dzi艣 w naszej kowalskiej 艣wi膮tyni,
aby towarzyszy膰 w ostatniej drodze 偶ycia 艣p. Bogumi艂a Paw艂owskiego. Jego
odej艣cie to przede wszystkim niepowetowana strata dla najbli偶szych - 呕ony,
C贸rki, Syn贸w, dla bli偶szej i dalszej Rodziny okrytej 偶a艂ob膮. W przypadku 艣p.
Zmar艂ego grono poruszonych i szczerze zasmuconych jest daleko szersze, bo
偶egnamy dzi艣 kogo艣 kto wi臋ksz膮 cz臋艣膰 swojego 偶ycia po艣wi臋ci艂 s艂u偶bie
publicznej. By艂 szczerym i gor膮cym patriot膮- kocha艂 Polsk臋 i t臋 nasz膮 ma艂膮
Ojczyzn臋, kt贸rej na imi臋 Kowal. Na rzecz Polski dzia艂a艂 w ruchu ludowym pe艂ni膮c
funkcj臋 prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego w Kowalu. Jako ludowiec, a potem
jako obywatel Kowala zaanga偶owany w sprawy naszego 艣rodowiska sprawowa艂 przez
wiele kadencji mandat radnego- najpierw rady miasta i gminy, a nast臋pnie rady
miasta Kowala. Przez dwie kadencje od 1991 do 1998 r. by艂 tak偶e szczeg贸lnie
wa偶nym cz艂onkiem Zarz膮du Miasta, szczeg贸lnie wa偶nym dlatego, bo wraz ze mn膮 -
burmistrzem by艂 uprawniony do sk艂adania o艣wiadczenia woli w imieniu w艂adz
miasta, podpisuj膮c m.in. akty notarialne. W swojej wdzi臋cznej pami臋ci
zachowa艂em wiele wspomnie艅 z naszej wsp贸lnej owocnej pracy dla Kowala. Jej
bardzo liczne pozytywne efekty, to bez w膮tpienia tak偶e i Jego zas艂uga. We
wybudowanych wtedy drogach, chodnikach, kanalizacji, w modernizacji stadionu
miejskiego, czy w budowie domu pomocy spo艂ecznej, jest cz膮stka Jego spo艂ecznej
pracy. Szczeg贸lnie wa偶nym polem naszej wieloletniej wsp贸艂pracy by艂a r贸wnie偶
Ochotnicza Stra偶 Po偶arna. 艢p. Bogumi艂 by艂 jej oddany z ca艂ego serca od swych
najm艂odszych lat. Do sta偶y wst膮pi艂 w 1958 r. maj膮c 16 lat. Przez bardzo wiele
lat stra偶ackiej dzia艂alno艣ci by艂 szczeg贸lnie aktywny jako cz艂onek naszej
orkiestry, bo muzyka by艂a tak偶e Jego wielk膮 pasj膮. O tym, jak bardzo wa偶ny by艂
dla naszej orkiestry 艣wiadczy fakt, 偶e w trudnym dla naszej orkiestry momencie
w latach 1973-74 zgodzi艂 si臋 by膰 jej kapelmistrzem. Potwierdzeniem
wypracowanego autorytetu w艣r贸d druh贸w stra偶ak贸w by艂o powierzenie mu w 1990 r.
funkcji sekretarza stra偶y, a od 1996 r. jej prezesa. T臋 zaszczytn膮 funkcj臋
sprawowa艂 przez 6 lat. Z ca艂a pewno艣ci膮 by艂 to dla naszej jednostki bardzo
dobry czas. To w艂a艣nie wtedy nasza OSP zosta艂a przyj臋ta do Krajowego Systemu
Ratowniczo-Ga艣niczego. Liczne sukcesy odnosi艂a orkiestra d臋ta, a przy wsparciu
samorz膮du miasta zakupiono wiele nowego sprz臋tu ratowniczo-ga艣niczego i
przeprowadzono szereg remont贸w remizy. W czasie sprawowania funkcji prezesa
stra偶y przez 艣p. Bogumi艂a z jego inicjatywy o trzy kondygnacje zosta艂a
podwy偶szona wie偶a remizy, staj膮c si臋 wraz z powiewaj膮c膮 na jej szczycie flag膮 Kowala
jednym z symboli naszego miasta. Warto w tym miejscu i w tej chwili
przypomnie膰, 偶e projekt architektoniczny wykona艂 i przekaza艂 w darze naszemu
Miastu bliski krewny 呕ony 艣p. Bogumi艂a - Jan Marja艅ski. W czasie sprawowania
przez 艣p. Zmar艂ego funkcji prezesa OSP powsta艂a jeszcze jedna, bardzo wa偶na nie
tylko dla naszej stra偶y, ale dla ca艂ego 艣rodowiska inwestycja- sala kameralna.
Przypominaj膮c w najwi臋kszym skr贸cie spo艂eczne dokonania Zmar艂ego nie mog臋 te偶
nie wspomnie膰 Jego wielkiego zami艂owania do sportu. W swojej m艂odo艣ci uprawia艂
lekkoatletyk臋, w tym w szczeg贸lno艣ci biegi, a tak偶e pi艂k臋 no偶n膮. By艂 aktywnym
dzia艂aczem Kowalanki i Kujawiaka Kowal. Pami臋tam dobrze, Jego aktywn膮
dzia艂alno艣膰 w zarz膮dzie naszego klubu pi艂karskiego w latach 90-tych, kt贸rego
przez kilka lat by艂 najwa偶niejsz膮 podpor膮 pe艂ni膮c funkcj臋 prezesa. Gdyby nie
ci臋偶ka choroba, kt贸ra dotkn臋艂a Go kilkana艣cie lat temu i z kt贸r膮 tak dzielnie
przy wsparciu rodziny si臋 zmaga艂, bilans Jego 偶yciowych dokona艅 by艂by z ca艂膮
pewno艣ci膮 jeszcze wi臋kszy, cho膰 i to, co uda艂o mu si臋 uczyni膰 zas艂uguje na
wielkie uznanie i szacunek. W imieniu samorz膮du Kr贸lewskiego Miasta Kowala-
Miasta, kt贸re tak bardzo kocha艂, przez ca艂e swoje 偶ycie, pragn臋 odda膰 zmar艂emu
艣p. Bogumi艂owi Paw艂owskiemu ho艂d, dzi臋kuj膮c Mu za ofiarowane nam wszystkim dary
Jego 偶ycia.

Pozostanie nie tylko na kartach historii naszego Miasta, ale tak偶e w naszych sercach i
wdzi臋cznej pami臋ci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.

Przem贸wienie
Burmistrza wyg艂oszone podczas pogrzebu.



Barbara Cz艂api艅ska 1925 - 2013 - Wspomnienie


呕ycie potoczy艂o si臋 tak, 偶e nasza Mama z powodu choroby i znacznego ograniczenia sprawno艣ci fizycznej, zmuszona by艂a opu艣ci膰 Kowal - miasteczko, w kt贸rym sp臋dzi艂a znaczn膮 cz臋艣膰 偶ycia i zamieszka膰 z bliskimi. Zawsze jednak t臋skni艂a i cz臋sto wraca艂a my艣lami do chwil, do wydarze艅 radosnych i tak偶e tych mniej pomy艣lnych, a zwi膮zanych z latami prze偶ytymi w Kowalu. By艂a w tych wspomnieniach nuta sentymentu; i by艂y tak偶e zdj臋cia z albumu, kt贸re ch臋tnie ogl膮da艂a - stare, po偶贸艂k艂e fotografie z kole偶ankami i kolegami nauczycielami, i z uczniami na wycieczkach. Nie wiemy, czy nasza Mama mog艂aby wykonywa膰 inny zaw贸d, mo偶e tak; ale z opowiada艅 Mamy wiemy, 偶e zaw贸d nauczycielki by艂 jej marzeniem od dzieci艅stwa, i w艂a艣nie w szkole po艣r贸d dzieci i m艂odzie偶y czu艂a si臋 najlepiej. Szko艂a by艂a dla niej drugim domem. A matk膮 by艂a troskliwa i opieku艅cz膮; i p贸藕niej tak偶e, dla swoich ju偶 doros艂ych dzieci by艂a serdeczn膮 przyjaci贸艂k膮 i dobrym doradc膮 przy rozwi膮zywaniu wielu trudnych problem贸w. By艂a pracowita i zawsze ch臋tnie pog艂臋bia艂a swoj膮 wiedz臋 i tak膮 postaw臋 przekaza艂a nam. Lubi艂a post臋p i nowoczesno艣膰, ju偶 jako osoba zaawansowana wiekiem opanowa艂a obs艂ug臋 komputera i nauczy艂a si臋 kilkunastu zda艅 w j臋zyku angielskim. Teraz na minione lata patrzymy inaczej, gdy nasza Mama jest ju偶 "po tamtej stronie". Dzi艣 pozosta艂y nam tylko wspomnienia. Pragniemy jeszcze podzi臋kowa膰 nauczycielom - kole偶ankom i kolegom naszej Mamy za s艂owa po偶egnania wyg艂oszone w czasie uroczysto艣ci pogrzebowej i za udzia艂 w pogrzebie, jak r贸wnie偶 za wyrazy wsp贸艂czucia dla nas.

Z powa偶aniem

Madzia Cz艂api艅ska.


Kamery On-line

Newsletter
Tw骿 adres email:
 Zapisz |  Wypisz
 

Nasi partnerzy

聽聽聽

Wszelkie prawa zastrze偶one dla Kowal.eu (C) 2013 ul. Piwna 24, 87-820 Kowal
tel. 054-2841-255, fax. 054-2842-231
e-mail: [email protected]